Maseczki na twarz i ciało z własnego ogórdka ! Co ma moc? Chemia czy natura ?

10:21 by
Do napisania tego artykułu zmusiła mnie pewna profesjonalna gazeta . Otóż całkiem ja lubię, ale proponowanie nałożenia maseczki z cebuli dla cery wrażliwej to nie lada wezwanie. Moja twarz nie jest nadzwyczaj wrażliwa, ale po masce z cebuli, gdzie jak zaleca gazeta należy ją pozostawić na 15 min - zapewne by zapłoneła ogniem. Nie wspomnę o oczach, a te należą do najbardziej wadliwej części mojego ciała, bo ciągle szczypią ...


Owoce i warzywa ... cudowne witaminki bez chemii , 
... kosmetyki niestety sama chemia ...
...nie stosuj bo dostaniesz uczulenia ...... 
Czy aby na pewno ??? 

 Maseczki domowej roboty to całkiem dobry i sprawdzony sposób na piękną cerę. Stosowały go już nasze babcie. Teraz kiedy technika, a wraz z nią kosmetyka ,,ruszyły" na przód od starych sposobów mocno odbiegamy. Nie ma znaczenia czy to przez brak czasu, czy też nie wierzymy w moc masek własnej produkcji .  Bo tak naprawdę w postępie prac nad coraz to nowymi specyfikami do pielęgnacji twarzy nie do końca chodzi o składniki – które w większości preparatów są podobne – ale o technologię. Lista substancji czynnych działających korzystnie na skórę nie jest bowiem długa. W kremach dla kobiet dojrzałych – i to zarówno tych od Diora, jak i tych Ziai – znajdziemy podobne składniki: algi, ceramidy, fitoestrogeny, fosfolipidy, koenzym Q10, peptydy, retinol, witaminy A, C, E. Cały problem w tym, co zrobić, by te substancje w odpowiednim stężeniu dotarły w ogóle w głąb naskórka, a nie odparowały po aplikacji na jego powierzchni – tak jak dzieje się to z witaminami, pewnymi składnikami ekstraktów roślinnych i retinolem, który pod wpływem powietrza rozpada się, zanim w ogóle zostanie zaaplikowany

Ale jak jest naprawdę ?
Czy moc owocu przeniknie do skóry, gdy nie ma cząsteczki transportującej składnik aktywny ?


https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQHYxUVxJteoUjOBQUM7DocpZLISKN4Fae-rxW6TxvlnPGw47hVbAhttps://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQHYxUVxJteoUjOBQUM7DocpZLISKN4Fae-rxW6TxvlnPGw47hVbAhttps://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQHYxUVxJteoUjOBQUM7DocpZLISKN4Fae-rxW6TxvlnPGw47hVbA

Po pierwsze napiszę w dwóch słowach że kosmetyka to nie czary. Tutaj nikt nie przemieni Kopciuszka w królową balu. Coraz bardziej zaawansowana technologia produkcji kremów jest w stanie zrobić dla naszej skóry bardzo dużo. Mimo deklaracji producentów mówiących o odbudowie struktury skóry, zapewnieniu jędrności i elastyczności – to i tak podstawowym zadaniem np. kremu jest ochronić skórę.
Podstawową funkcją naszej skóry jest stworzenie bariery ochronnej,skóra jest więc oporna na wcierane w nią kosmetyki. Składniki aplikowanego kremu najczęściej wsiąkają tylko przez zewnętrzną warstwę naskórka, a ponad połowa z nich po prostu odparowuje w czasie nakładania kosmetyku. Skomplikowane, czasochłonne i kosztowne badania firm kosmetycznych nad technologią produkcji kremów polegają więc na szukaniu sposobów na przeniesienie różnych aktywnych substancji w głąb skóry.
Trzydzieści lat temu wynaleziono pierwsze takie nośniki – liposomy – transportujące składniki kremu tam, gdzie mają one szansę zadziałać. Nośniki te można porównać do mikroskopijnych pudełeczek, które po dotarciu na miejsce otwierają się i stopniowo uwalniają swą zawartość. Gdzie trzeba, spowalniają działanie, gdzie trzeba, przyspieszają, a po spełnieniu swej funkcji po prostu rozpadają się. Niestety, nawet one wchłaniają się tylko w głębszych warstwach rogowych naskórka. Nie docierają do skóry właściwej, gdzie znajdują się naczynia krwionośne.

Przez ostatnie lata wynaleziono nanosomy, niosomy, wyodrębniono substancje, które uwalniają w naskórku naturalne czynniki, będące w stanie pokonać nieprzepuszczalną barierę, docierając do skóry właściwej, choć też nie do końca ale nie ważne ....

I tu nasuwa mi się pewna sprzeczka z panią doktor w szpitalu. Kłóciłyśmy się że w kremie o zapachu truskawkowym jest ok 2,3 % ekstraktu z truskawki.Co lepiej wniknie w naszą skórę ?
Te 2,3  % ekstraktu, czy 100% truskawka z naszego ogródka ???

Nie do końca znalazłam wyjaśnienie - ile osób tyle opinii. Jednak niestety przeważa opinia że.....
truskawka z kremu jest lepsza! Dlaczego?

Czyli znów musimy wiedzieć że skóra nieuszkodzona skutecznie uniemożliwia przenikanie przez nią substancji egzogennych do jej głębszych warstw. Tu nie ma większego znaczenia czy jest to krem czy nasz własny owoc. Właśnie dlatego wprowadziłam was delikatnie w świat badań nad systemami nośnikowymi,czyli  transporterkami będącymi w stanie pokonać bariery skóry! Możemy ułatwić taki transport poprzez pozbycie się płaszcza wodno-lipidowego, stosując substancje ułatwiające penetrację które częściowe rozpuszczają cement międzykomórkowy.  

Oczywiście jest to kolejna historia, począwszy od dokładnej budowy naszej skóry, poprzez wzory chemiczne kończąc na budowie owocu czy warzywa i znów skupiając się na transporterach . 
Ale i tak niewielka ilość naszej substancji wniknie głębiej!
ażdy krem składa się z dwóch faz - wodnej i tłuszczowej. Stanowią one bazę kosmetyku - to w nich znajdują się wszystkie substancje czynne rozpuszczalne w wodzie lub tłuszczach

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/jak-dzialaja-skladniki-kosmetykow-i-jak-powstaja-kremy_33543.html?page=0&

Nie jestem doktorem, nie jestem dermatologiem ani chemikiem, jednak skoro nadal nie wymyślono kremu który dotarłby do głębszych warstw naszego naskórka to jakie jest znaczenie co nakładamy ?

Bolesną prawdą jest że i w tym przypadku zwycięża chemia. Wierzcie mi albo nie ostatnio miałam znaczny problem ze skórą na twarzy. Mimo spania z maską z kremów na twarzy na policzkach skóra zrobiła się szorstka, szara i spięta. Byłam zdołowana. Smarowałam się olejkiem arganowym , kokosowym, suchymi olejkami z Nuxe i nic. W czasie ogromnej determinacji zabrałam roller mojego TŻ *, i wyrolowałam całą twarz, miałam wrażenie że płonie ogniem choć igiełki mamy 0.02 mm. Wiecie że skóra zrobiła sie inna. To śmieszne bo olejki mają duże cząstki, nie przenikają dobrze a wręcz uwielbiają zostawać na skórze... a jednak zadziałało.


Co to oznacza?

Nie każdy z nas jest w stanie ,,dziurawić" swoją skórę mikro-igłami!
Nie każdy z Nas może pozwolić sobie na drogie kosmetyki !
Ile osób z nas dostało uczulenia bądź wysypki objadając cały kosz np. truskawek?
Ile z nas dostaje uczulenia na kremy kupowane w sklepach ?
Kto z nas raz w tygodniu pozbywa się zrogowaciałego naskóra peelingami ?

Lista moich pytań jest długa. Jak wspominałam nie mnie oceniać co wybierzecie. Jednak ja po 3 latach ciężkiej nauki stwierdzam fakt że natura odchodzi w zapomnienie. Liczy się bycie eco ale bez techniki nie jesteśmy już w stanie funkcjonować. Być może kiedyś było inaczej, nikt nie martwił się zjadanymi w lesie jagodami że może zachorować na śmiertelną chorobę, czy też mamy nie wyliczały dzieciom ilości zjedzonych owoców w obawie przed wysypką? A może kobiety akceptowały to że czas jest nieubłagany ? A może nie było dobrego wujka google który wie wszystko ??? 


(* tak ,wiem wiem nie higieniczne, mogę się zarazić tym i owym - wiem.... )
Każdy krem składa się z dwóch faz - wodnej i tłuszczowej. Stanowią one bazę kosmetyku - to w nich znajdują się wszystkie substancje czynne rozpuszczalne w wodzie lub tłuszczach.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/jak-dzialaja-skladniki-kosmetykow-i-jak-powstaja-kremy_33543.html?page=0&
 
Każdy krem składa się z dwóch faz - wodnej i tłuszczowej. Stanowią one bazę kosmetyku - to w nich znajdują się wszystkie substancje czynne rozpuszczalne w wodzie lub tłuszczach.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/jak-dzialaja-skladniki-kosmetykow-i-jak-powstaja-kremy_33543.html?page=0&
Każdy krem składa się z dwóch faz - wodnej i tłuszczowej. Stanowią one bazę kosmetyku - to w nich znajdują się wszystkie substancje czynne rozpuszczalne w wodzie lub tłuszczach.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/jak-dzialaja-skladniki-kosmetykow-i-jak-powstaja-kremy_33543.html?page=0&

2 komentarze:

  1. Ja bym w życiu nie dała sobie wyrolować twarzy tymi mikro igiełkami. Chyba jednak wolę zjadać owoce na kilogramy i w ten sposób dostarczać organizmowi pożyteczne składniki, które sprawią, ze cialo będzie zdrowe a co za tym idzie ładniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no jasne , że natura "ma większą moc", ale ja tam lubie sobie pomóc jestem wygodnicka np. za nic nie zaminiłabym maski do włosów biovaxu, nawet nie ma mowy hahahah ! Zawsze miałam problem z włosami próbowałam troche aturalnych rzeczy, ale jak narazie ona sprawdza się najlepiej! Aczkolwiek bardzo podziwiam i wspieram takie naturalne podejście do sprawy! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń