Zepsuło nam życie, czyli Łysienie Plackowate III

11:27 by





Tak, w tytule napisałam już chyba wszystko. Masa wyrzeczeń i pieniędzy. Efekt - wypadło wszystko co tylko mogło. Nie ma brwi, nie ma rzęs, nie ma włosów pod pachami na nogach a nawet łonowych.
Nie mnie to dotyczy, ale ja się załamałam. Traci na tym nasze całe małżeństwo. Jest mi przykro i nie potrafię się z tym pogodzić. W łóżku również się zepsuło. Ta delikatna skóra mojego męża - bez najmniejszego włoska, skutecznie utrudnia mi skupienie się na sobie. Mam wrażenie że jestem zwyczajnie ,, kudłata", nawet 2 dni po depilacji, kiedy włoski są maleńkie i zaczynają kłuć, ja już mam wrażenie że to dżungla kudeł.

A Wiecie co jest najgorsze?! Ludzie! Tak ludzie są okrutni! Chciałam powiedzieć że jest mi bardzo przykro, z powodu zachowania naszych  nadzwyczaj bezpośrednich rodaków. Tylko raz poszliśmy na wspólną imprezę w Anglii. Przekonałam Dawida! Mówiłam: ,,Nikt się nie zapyta na co chorujesz! Tego naprawdę nie widać! Nigdy nie miałeś ciemnych brwi ani rzęs,więc nic się nie zmieniło....chodź to są Andrzejki! Rozerwiesz się, poznasz kogoś ..". I poszliśmy. Znajoma siostry mojego męża odpaliła: ,,Oooo...Cze Dawid, Edi ( siostra mojego męża) mi mówiła że jesteś chory. Ale nie wiedziałam że jest aż tak źle". Padłam. Myślę sobie no nie wierzę. Pomyślałam: gorzej nie będzie, ale kiedy nieznana dziewczyna zapytała mnie: ,,Ty, wy nie baliście się przyjchać do UK, jak Twój mąż ma białaczkę?". Uwierzcie mi - ja nie klnę, ale wtedy odpaliłam: ,,O czym Ty kurwa mówisz? Wiesz co to jest białaczka idiotko". Edyta była zła. W końcu jak śmiałam obrazić jej koleżankę. Jak się później okazało tylko my nie wiedzieliśmy, że na imprezie każdy COŚ wiedział o chorobie Dawida. Czy prawdę czy nie ...kto o to dba! Liczy się sensacja! Stwierdziłam że faceci są lepsi niż my kobiety. Dawid znalazł grono facetów z którym rozmawiał o samochodach, narzędziach i innych męskich sprawach. Ja słuchałam jak ochoczo dyskutuje na ten temat Edyta z koleżankami. Bez pojęcia o medycynie radzą co zrobić. Chciałam być już w domu, myślałam ,,Wy debilki, lekarze nie wiedzą , a Wy wiecie" ...

Choroba, nie moja, ktoś powie to tylko włosy skutecznie zatruła mi życie. Na zapas wybiegam że mój mąż jest chory. Kiedy jedna kobieta( Brytyjka) u której czasami pracuję w UK, poprosiła o pomoc mojego męża, odpaliłam bez zastanowienia: ,,Ok. ale on jest chory, nie ma w ogóle włosów", popatrzyła na mnie i odparła ,,Ok, it's no problem" po chwili dodając ,,Alopecia Areata?". Powiedziałam że tak, pocieszyła mnie, powiedziała że to normalne, że to nic takiego, że jej znajoma też choruje. Nie było zbędnych komentarzy. Na spotkaniu nawet nie spojrzała na Dawida jakoś dłużej. Rozmawiała z nim normalnie! 

Uwierzcietak wiele daje wsparcie drugiej osoby. Teraz potrzebujemy takich ludzi. Każde dobre słowo, jest na wagę złota. Odcieliśmy się od Dawida siostry, ale nie mogę odciąć go od własnych rodziców. Ci wcale nie pomagają. Może chcą dobrze ale komentarze typu ,,Byłeś u lekarza, popatrz jak wyglądasz" , ,,Odrastają Ci te włosy czy dalej TAKI łysy jesteś". Jest ciężko. Widzę ile kosztuje go nerwów Nie nazywanie go po imieniu tylko ,,Łysy" . To wszytko nie jest zabawne. Nie on wybrał chorobę . 

Boże daj nam siłę .. bo czsami już nie daję rady ....

0 komentarze:

Prześlij komentarz